- Majątek szlachecki: W XIX wieku Ławy były znaczącym majątkiem ziemskim. To właśnie tutaj, w 1860 roku, urodził się legendarny polski filozof, ziemianin i warszawski bon vivant – Franc Fiszer.
- Tradycje Kawaleryjskie: Miejscowość pielęgnuje pamięć o polskich formacjach zbrojnych. Organizowane są tam m.in. cykliczne Ławskie Pikniki Kawaleryjskie, które upamiętniają żołnierzy 5 Pułku Ułanów Zasławskich.
- Zmiany granic: Z dniem 1 stycznia 2018 roku znacząca część sołectwa Ławy została włączona w granice administracyjne Ostrołęki w związku z planami rozbudowy tamtejszej infrastruktury energetycznej.
- Współczesność: Dziś Ławy to prężnie rozwijające się osiedle oraz przyległa wieś sołecka (całość liczy ponad 1000 mieszkańców), które łączą dawny, mazowiecki charakter z nowoczesnością.
Wieś szlachecka w drugiej połowie XVI wieku położona była w powiecie ostrołęckim ziemi łomżyńskiej. W latach 1921–1939 wieś leżała w województwie białostockim, w powiecie łomżyńskim, w gminie Rzekuń.
Według Powszechnego Spisu Ludności z 1921 roku wieś zamieszkiwało 153 osoby w 26 budynkach mieszkalnych. Miejscowość należała do parafii rzymskokatolickiej w m. Rzekuń. Podlegała pod Sąd Grodzki w Ostrołęce i Okręgowy w Łomży; właściwy urząd pocztowy mieścił się w Rzekuniu.
W wyniku napaści ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 miejscowość znalazła się pod okupacją sowiecką. Od czerwca 1941 roku pod okupacją niemiecką. Od 22 lipca 1941 do 1945 włączona w skład Landkreis Scharfenwiese Regierungsbezirk Zichenau (rejencji ciechanowskiej) III Rzeszy. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa ostrołęckiego.
HISTORIA
Ławy to wieś sołecka w gminie Rzekuń, w powiecie ostrołęckim. Powodów, dla których warto tu przyjechać, jest kilka. Przede wszystkim, wędrując Mazowieckim Szlakiem Literackim, nie możemy nie poszukać śladów Franciszka Józefa Mariana Fiszera, znanego też jako Franc Fiszer, który urodził się właśnie w majątku Ławy 25 marca 1860 roku. Jego rodzicami byli: Teresa, z domu Glinczanka i Józef Fiszer. Ojciec pochodził z niemieckiej szlachty spolonizowanej w XVIII w. i był dalekim krewnym gen. Stanisława Fiszera, natomiast matka należała do polskiego ziemiaństwa. Niewiele wiadomo o jego dzieciństwie, poza tym, że urodził się, kiedy jego rodzice byli już po 40. roku życia i że dość wcześnie został osierocony. Franciszek był filozofem, erudytą, związanym ze środowiskiem kabaretu oraz kręgami artystycznoliterackimi, przesiadującym w kawiarniach i restauracjach bon vivantem, który nie splamił się pracą, ale ujmował towarzystwo parafilozoficznymi wywodami, anegdotami i bon motami. Bogaty z domu, związał się z ówczesną złotą młodzieżą, z kręgiem hrabiego Augusta Potockiego. Imprezował w Hotelu Europejskim i we wszystkich modnych wówczas knajpach warszawskich. Zdarzyło się mu pojechać na ciąg dalszy hulanki do Wiednia. Uczył się w gimnazjum w Łomży. Młodość spędził w Warszawie, następnie wyjechał do Niemiec na studia. Studiował filozofię, ale nie zajmował się filozofią na uczelni. Nigdy też nie napisał żadnego dzieła filozoficznego. Zapowiadał, że wkrótce napisze pracę, w której wyłoży swą doktrynę, ale lata mijały, a nie powstał nawet artykuł. Znał najwybitniejszych pisarzy Młodej Polski: śeromskiego, Reymonta, Or-Ota, Lorentowicza, redaktora „Chimery” Zenona Przesmyckiego, Miriama. Przyjaźnił się z poetą, Bolesławem Leśmianem. Uważa się, że Fiszer był pierwowzorem postaci Pana Kleksa. Franc Fiszer zmarł 9 kwietnia 1937 roku. Został pochowany na warszawskich Powązkach. Po Franciszku Fiszerze zostały zaledwie dwa listy. Legendarny Franc przetrwał jednak we wspomnieniach, anegdotach, karykaturach, portretach, fotografiach oraz utworach swoich przyjaciół. Był jedyną osobą, która nie opublikowała żadnej pracy, a pojawiła się w Polskim Słowniku Biograficznym Stanisława Tatarkiewicza i Philosophy in Poland; Dictionary of Writers Leszka Kołakowskiego. Podróżował po Francji i Niemczech, w końcu, bez żalu roztrwonił cały majątek liczący 1475 mórg, w tym 957 lasu. Mimo warszawskiej kariery, chętnie wracał w rodzinne strony. W okresie międzywojennym odwiedzał krewnego, Jana Glinkę, właściciela Suska. A że po sąsiedzku, w Przytułach Starych, mieszkał serdeczny przyjaciel Franciszka Fiszera z lat młodości, Roman Grochowski, to był u niego częstym gościem. W okresie międzywojennym majątek Grochowskich herbu Lubicz należał do największych w okolicy.
W usytuowanym pośród przepięknych drzew parku krajobrazowym skupiało się życie towarzyskie i kulturalne tutejszego ziemiaństwa. Zjeżdżali się ludzie kultury, nauki i polityki. Fiszer z czasem właściwie zamieszkał w domu kompana i z Przytuł wyprawiał się do innych ziemian, np. Jabłońskich i na sławione w anegdotach pobyty w stolicy.
Z przeszłości
Losy majątku, po którym dziś zostało niewiele śladów i rodu Grochowskich są tyle pasjonujące, co tragiczne i w pewnej mierze typowe dla dziejów polskiego ziemiaństwa. Z informacji Parafii pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego w Przytułach Starych, przywołującej jako źródło Jana Boguskiego, dowiadujemy się, że w okresie drugiej kolonizacji mazowieckiej Lubiczowie przysłali wielu osadników na północnowschodnie Mazowsze. Ich potomkowie osiedlali się także w południowej części powiatu ostrołęckiego. W roku 1861 właścicielem dóbr Przytuły był Roman Grochowski. Jego małżonką była 21-letnia Aleksandra z Hinczów. W tym roku przyszedł na świat ich syn Stefan Euzebiusz. Pochodząca z 1863 roku metryka wymienia go jako dziedzica dóbr Przytuły. Miał wówczas 33 lata. Właścicielem pobliskich dóbr Zaruzie był 30-letni Julian Grochowski, dóbr Rydzewo 61-letni Aleksander. Podczas Powstania Styczniowego okręg II miastkowski podlegał Julianowi Grochowskiemu z Zaruzia. W 1871 roku w aktach parafii rzekuńskiej występuje Helena z Wierzbickich. Była kolejną żoną Romana Grochowskiego. W tym samym roku przychodzi na świat córka Zofia Marcella Adela. W 1872 roku rodzi się Helena Franciszka Józefa, w roku 1874 Stanisław Leopold, w roku 1875 Roman Gerwazy, w roku 1876 Julian Zygmunt Zachariasz, w roku 1878 Leon Cyprian, zaś w 1882 roku Adela Paulina.
Wieś i folwark Przytuły liczyły wówczas 259 mieszkańców. Znajdowały się tu pokłady wapna oraz cegielnia. W 1872 roku folwark Przytuły posiadał 1446 mr. Ziemie orne i ogrodnicze wynosiły 476 mr., łąki 150 mr., pastwiska 23 mr., lasy 450 mr., zarośle 200 mr., wody 57 mr., zaś nieużytki 90 mr. Budynków drewnianych było 14. W przeszłości zabudowania folwarczne rozciągały się po obu stronach drogi wiodącej do dworu. Widok czworaków sprawiał przygnębiające wrażenie. Wrażliwa na ludzką niedolę dziedziczka poprosiła swego męża o wybudowanie chłopom nowego osiedla poza dworem. Tak powstała osada Przytuły Nowe. Kolejnym właścicielem Przytuł był syn Romana Grochowskiego i Heleny z Wierzbickich Roman Gerwazy. Poślubił Marię Klarę Jadwigę z Jastrzębskich. Małżonka pochodziła z kresów Rzeczypospolitej. Ze związku tego przyszły na świat córki: Helena, Adela zwana Olimpią, Barbara oraz syn Janusz. Po wybuchu I wojny światowej w majątku wojska rosyjskie dokonały zniszczeń w folwarku. Podczas odwrotu wojsk carskich wysadzony został komin gorzelni w Przytułach. Na początku lat dwudziestych w Przytułach zbudowano murowaną kaplicę, którą tak wspomina Adela Grochowska: "Kaplica w Przytułach została zbudowana przez mego ojca, jako wypełnienie woli jego zmarłej matki i stanęła na terenie naszego parku. Dziś, samowolnie rozbudowana przez parafię w Rzekuniu, straciła swój bardzo udany kształt architektoniczny oraz tablicę erekcyjną wyjaśniającą, kto i wedle czyjego projektu ją zbudował". Dworek państwa Grochowskich letnią porą tonął w zieleni. Miał 14 pokoi, był zbudowany na wysokiej podmurówce. Tuż za nim znajdował się sporej wielkości kamień, na którym lubiła siadać w wolnych chwilach dziedziczka. Na skraju parku usytuowany był prostokątny staw, do którego prowadziła wysadzana lipami aleja. W dworku w Przytułach gromadziła się elita intelektualna czasów międzywojennych - uczeni, filozofowie, pisarze, artyści. W rękach Grochowskich znajdowały się duże połacie ziemi leżące po obu stronach powiatu ostrołęckiego i łomżyńskiego. Cała linia męska rodu została wymordowana w czasie drugiej wojny światowej, po której okoliczne ziemie zostały podzielone między chłopów. Upaństwowiono las oraz część gruntów. Po Grochowskich pozostało niewiele śladów. Przetrwał mocno zdewastowany park krajobrazowy oraz budynek po gorzelni. W latach 80. XX wieku rozebrano murowaną kapliczkę. W miejscu, gdzie stała, postawiono murowany kościół.
Nie ma już dziś majątku w Ławach, ani w Przytułach. O lokalizacji dawnych dóbr Franca Fiszera przypomina tylko góra kamieni. Pasjonaci, którzy poświęcą się studiom historycznym, znajdą wzmianki na temat Ław, ale też całej gminy i powiatu ostrołęckiego w wielu pracach. Przykładem niech będzie opracowanie Jerzego Wiśniewskiego: "Początek i rozwój nowego osadnictwa w ziemi łomżyńskiej w końcu XIV i w XV wieku".
Podczas pobytu w miejscu urodzin Fiszera z żalem pomijamy obszerne omówienie historii tych ziem, choć to pasjonująca lektura i ograniczamy się tylko do fragmentu dokumentującego fakt, iż już w XIV i XV wieku takie wsie, jak Ławy i Rzekuń pojawiają się w dokumentach źródłowych.
Od 1389 r. płyną książęce nadania jedno za drugim. Ks. Janusz dalej także czynił nadania na rzecz panów i zamożniejszej szlachty, przyczyniając się tym samym do powstania na wschodnim Mazowszu większych dóbr szlacheckich (...) pisze we wspomnianym opracowaniu Jerzy Wiśniewski, dodając w kolejnym fragmencie (...) :
Nie wiadomo kiedy Rzekuń, Ławy, Czarnowiec i Dzbenin dostał Grzymisław ze Strzegocina (k. Nasielska), a Troszyn pan z Szetropia (k. Płocka), których synowie posiadali te dziedziny w początku XV w. (...)
Informację o wsi Ławy znajdujemy też w "Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich", wydanym w latach 1880-1902 w Warszawie przez Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego. Pod hasłem Ławy, w pkt. 7 czytamy: "...7.) Ławy, wieś i folwark, pow. ostrołęcki, gm. i par. Rzekuń. W 1827 r. 10 dm., 70 mk.; obecnie ma 1639 mr. obszaru i 276 mk. Rozległość folw. wynosi mr. 1475: grunta orne i ogr. mr. 408, łąk mr. 100, lasu mr. 957, nieuż. i place mr. 10, bud. mur. 3, z drzewa 15, płodozmian 7- polowy. Wś Ł. os. 32, z grun. mr. 61; wś Gaworki os. 10, z grun. mr. 288." Mimo archaicznego języka i skrótów, można zrozumieć podane tu informacje i wyobrazić sobie, jak zasobną i dobrze prosperującą wsią były Ławy w XIX wieku.
Wieś i gmina
Zarówno Ławy, jak i cała gmina Rzekuń leżą w centralnej części powiatu ostrołęckiego. Korzystne położenie (wzdłuż tras Warszawa-Suwałki, OstrołękaOstrów Maz.) zapewnia dobre warunki dla rozwoju różnych gałęzi przemysłu i handlu. Te czynniki, rozbudowana sieć dróg, sieć gazowa, sieć elektryfikacyjna, wodociągowa i kanalizacyjna, stanowią doskonałe miejsce dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego oraz prowadzenia działalności gospodarczej. To tu stoi też najwyższa, ponad 130-metrowa wieża radiowo-telewizyjna. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, by zajmować się tu rolnictwem, a także rozwijać turystykę. Znajduje się tu duży, zabytkowy kościół w stylu neogotyckim pw. Najświętszego Serca Jezusa, wzniesiony w latach 1914-1935, projektu Józefa Dziekońskiego. Według danych z 2002 r. gmina Rzekuń zajmuje obszar 135,5 km², w tym użytki rolne stanowią 65%, a użytki leśne - 28%. Dla porządku dodajmy jeszcze, że w gminie mieszka (wg stanu na dzień 31.12.2010 r.) 9604 osób, z czego 4814 to kobiety, a 4790 mężczyźni.
Źródło: www.terazmazowsze.eu
Ze wsią Ławy, związana jest jeszcze jedna postać. Władysław Romanik (żyjący na przełomie XIX i XX wieku) to zasłużony lokalny działacz oraz organista, posługujący w pobliskiej parafii w Rzekuniu. Znany był nie tylko z muzykowania, ale i z ogromnego zaangażowania w życie społeczne regionu.
- Edukacja i muzyka: Jako utalentowany muzyk, aktywnie grał i zajmował się oprawą muzyczną.
- Lokalny społecznik: W czerwcu 1923 roku odegrał kluczową rolę podczas tworzenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Rzekuniu, obejmując tam funkcję naczelnika jednostki. Był Ogniomistrzem.
- Działalność orkiestrowa: Jako kapelmistrz i założyciel sformował przy OSP orkiestrę dętą, która pod jego batutą osiągnęła wysoki poziom artystyczny.
- Paweł Semeniuk
- Antoni Zaremba
- Tadeusz Ceniuch (wieloletni sołtys wsi Ławy)
5 Pułk Ułanów Zasławskich należał do najbardziej zasłużonych jednostek kawalerii Wojska Polskiego. Pułk wsławił się podczas wojny polsko-bolszewickiej 1919–1920, biorąc udział m.in. w walkach zakończonych zwycięstwem Polski w Bitwie Warszawskiej oraz w słynnej bitwie pod Zasławiem, od której otrzymał swoją nazwę. Po zakończeniu wojny jednostka została skierowana do garnizonu w Ostrołęce, gdzie stacjonowała przez cały okres międzywojenny.
Według lokalnych przekazów Paweł Semeniuk, Antoni Zaremba oraz Tadeusz Ceniuch zostali uhonorowani za swoją służbę wojskową i udział w walkach o niepodległość Polski. W ramach akcji osadnictwa wojskowego prowadzonej po wojnie polsko-bolszewickiej otrzymali ziemię i majątki nadane żołnierzom zasłużonym dla odrodzonego państwa polskiego. Nadania takie były realizowane z inicjatywy władz II Rzeczypospolitej i popierane przez Naczelnika Państwa oraz późniejszego Marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego.
Fakt, że ze stosunkowo niewielkiej wsi Ławy pochodziło aż trzech wachmistrzów służących w elitarnym pułku kawalerii, stanowi powód do dumy dla lokalnej społeczności. Świadczy o patriotycznych tradycjach mieszkańców oraz ich znaczącym wkładzie w walkę o niepodległość Polski w latach 1918–1920.
Historia trzech ławskich wachmistrzów jest ważnym elementem dziedzictwa miejscowości i zasługuje na zachowanie w pamięci kolejnych pokoleń mieszkańców.






